shutterstock_85101784
Wino i kalorie. Przytyjemy?
Listopad 4, 2016
Sprawdzone wina dla wegetarian i wegan
vegan small

Z roku na rok przybywa świadomych konsumentów. Przepisy o znakowaniu żywności ułatwiają nam odczytanie składu produktu, wartości energetycznej, i odżywczej a także zalecanej dawki dziennej. Chętnie sprawdzamy ile kalorii zawiera 100 g danego produktu i czy nie ma w nim, cieszących się złą sławą substancji „E”, barwników, spulchniaczy, konserwantów czy składników, które mogą nas uczulać. Tu na przykład osławiony gluten, który w ostatnim czasie stał się żywieniowym wrogiem numer 1. I choć tak wiele możemy wyczytać z dzisiejszych etykiet to nie ma obowiązku zaznaczania na nich mikroskładników, użytych w procesie produkcji.

Do grupy najbardziej świadomych konsumentów, którzy niemal zawsze z uwagą czytają etykiety, zaliczają się właśnie osoby na specjalnych dietach w tym wegetarianie i weganie. Etykiety czytać trzeba zawsze! Bo przecież w jogurcie albo serku kanapkowym często może zaskoczyć nas żelatyna. W sokach, ciastach i wszystkim co ma piękny czerwony kolor może być koszenila, pozyskiwana z wysuszonych, zmielonych owadów. Są jednak produkty, o które większość konsumentów nie zapyta, bo nawet nie przypuszcza, że mogą być niewegetariańskie.

– „Czy ma pani jakieś wegetariańskie wino?”
– „No oszalał! Panie, przecież wino to sfermentowane winogrona, cukier, woda i drożdże!”

Gdyby sprawa była taka oczywista to nie było by tematu. Otóż w procesie winifikacji, szczególnie tyczy się to ostatniej fazy czyli klaryfikacji i filtracji, bardzo często używa się składników pochodzenia zwierzęcego. Tradycyjnie były używane do tego białka jaj kurzych oraz krew (także sproszkowana). Ponadto możemy liczyć się z tym, że winiarz użył żelatynę, karuk (rodzaj kleju otrzymywanego z błon rybich pęcherzy pławnych), olej rybny, kazeinę (białko z mleka) czy chitynę, uzyskiwaną z pancerzy skorupiaków. Wszystkie one są nieakceptowalne dla wegan i większość również dla wegetarian.

Oczywiście nie znajdziemy ich w produkcie końcowym, jakim jest wino, ale nie na tym polega bycie wegetarianinem czy tym bardziej weganinem, żeby maskować i nie dopuszczać prawdy o użyciu w procesie produkcji składników pochodzenia zwierzęcego.  To droga życiowa, która sprawia, że zawsze patrzymy na świat i produkty przez pryzmat odpowiedzialności za losy wszystkich zwierząt.

Niestety ta droga bywa często usłana przeszkodami, bowiem jeśli chodzi o wino właśnie – niewielu producentów podaje informację czy jest ono odpowiednie dla wegetarian i wegan. Nawet w postaci informacji o użytym składniku klarującym.

W sukurs przychodzi nam Fundacja Viva, która oznacza produkty specjalnym znakiem i tym samym potwierdza, że mogą być stosowane w dietach wegańskiej i wegetariańskiej.

Symbolem „V” odznaczone zostały wszystkie wina Cote. Ich producent – winnica Slavyantsi z bułgarskiej Doliny Róż używa w procesie klaryfikacji wszystkich swoich win bentonitu – osadowej skały ilastej o dobrych właściwościach absorpcyjnych, aprobowanej zarówno przez wegetarian jak i wegan. Cote to aktualnie jedne z najpopularniejszych win w Polsce. Wyprodukowane z kompozycji ręcznie zbieranych i starannie selekcjonowanych winogron zachwycają swoim delikatnym półwytrawnym i półsłodkim smakiem, a także intensywnym, owocowym aromatem.

Dystrybutor win Cote od lat wykazuje troskę o losy zwierząt – zwłaszcza kotów, które co roku są beneficjentami akcji „Nakarm koty z Cote”. Od każdej sprzedanej w okresie promocji butelki wina Cote, dystrybutor przeznacza 10 gr. na zakup karmy dla kotów ze schronisk. Wypatruj na półce win Cote i polecaj je swoim wegetariańskim i wegańskim przyjaciołom. Nie dość, ze masz pewność, że na żadnym etapie ich produkcji nie były użyte składniki pochodzenia zwierzęcego, to masz także okazję wspomóc akcję dokarmiania kotów ze schronisk.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *